Zestaw Paloma Hand SPA otrzymałam już jakiś czas temu do testów dzięki uprzejmości portalu urodaizdrowie.pl. Paloma to marka kosmetyków, która za rozsądną cenę proponuje nam kosmetyki profesjonalne do pielęgnacji ciała, stóp oraz dłoni, paznokci. Produkty te zawierają naturalne składniki, które nie dość, że są skuteczne to urzekają zapachem. Ja miałam tą przyjemność stosować linie pielęgnacyjną do dłoni.

Zacznę od cukrowego peelingu do rąk z olejkiem makadamia i migdałowym. Kosmetyk ten stosuje co ok. 3 dni. Uwielbiam jego zapach i to, że widocznie ściera martwy naskórek. Producent w celu większej efektywności zaleca nacieranie kosmetykiem suchej skóry, ale aż takim hardcorem nie jestem i stosowałam go jedynie na mokro. Po zmyciu peelingu nasze dłonie nadal zostają nieco tłuste co potwierdza obecność obu olejków. Po stosowaniu przez pewien czas czuć jeszcze kwiatowy aromat. To mój pierwszy peeling do dłoni, więc w sumie sama nie wiem na co ponarzekać. Jak dla mnie jedyną wadą jest wydobycie produkty z opakowania, bo przy dłuższych paznokciach pół naszego specyfiku niestety pod nimi zostaje. Wszystko inne 3x na TAK!

Intensywnie nawilżający krem do rąk w sprayu to dla mnie nowość, choć wierzcie mi czy też nie kremów do rąk miałam mnóstwo.  Oprócz łatwej aplikacji łatwo rozprowadzić go na naszych dłoniach. Bardzo szybko się wchłania dzięki swojej lekkiej konsystencji. Pielęgnuje nasze dłonie jak i skórki wokół paznokci. Po pewnym czasie częstego stosowania widocznie poprawił się stan skóry moich dłoni. Są one teraz bardziej gładkie, skóra jest przyjemniejsza w dotyku. Nie sądzę jednak, że nadaje się do intensywnej pielęgnacji zimą do tego nada się bardziej kolejny i ostatni już kosmetyk z tej linii:

Regenerujący krem-maska do dłoni. Zapach taki sam jak w przypadku dwóch poprzednio opisywanych kosmetyków, czyli nienachalny, kwiatowy. Jego konsystencja jest zdecydowanie gęstsza od powyżej przedstawianego sprayu, bardziej przypomina zwykły krem do rąk. Tak jak już wspominałam w zimniejszej porze jaką mamy teraz zastępuje on spray, choć ten w srayu często używam w zaciszu domowym, a ten towarzyszy mi w torebce. Prosta aplikacja, nie wchłania się od razu i ma tendencje do  długiego pozostawiania warstwy na skórze co akurat teraz uważam za zaletę, bo lubię czuć, że moja skóra jest chroniona. Zwykle po zrobieniu peelingu tej marki używam najpierw sprayu (+masaż dłoni) po czym jeszcze na to wszystko nakładam tą maskę i idę spać. Po wstaniu czuć, że moja skóra dłoni jest w dobrej formie.

Ogólnie całemu zestawowi mówię TAK.  Produkty są w rozsądnych cenach (peeling – 8,90 zł; maska – 8,60 zł; spray – 8,60 zł) można je dostać m.in. tutaj lub np. w drogeriach Superpharm z tego co słyszałam. Jak Wy pielęgnujecie swoje dłonie?

Social Media:

18 thoughts on “Recenzja: Paloma Hand SPA.”

  1. Fajny blog :):), dodajemy do obserwowanych przez google i facebook liczymy na rewanż, u nas za to, ze obserwujesz i lubisz bierzesz udział w konkursie DO WYGRANIA paczki kometyków CHANEL YSL ETC 🙂

  2. Fajny blog :):), dodajemy do obserwowanych przez google i facebook liczymy na rewanż, u nas za to, ze obserwujesz i lubisz bierzesz udział w konkursie DO WYGRANIA paczki kometyków CHANEL YSL ETC 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *