Dziś słów kilka na temat palety cieni, której często ostatnio używam, a mianowicie nudziaki od marki W7 Trends „In the Nude Natural Nudes”.

Paleta zakupiona została prze mnie w Drogerii Natura na jednej z wyprzedaży. Kosztowała wtedy około 25 zł. Możecie ją znaleźć w wielu internetowych drogeriach, więc z dostępnością nie ma problemu.

Paleta składa się z 12 odcieni brązów oraz beżów. Znajdziecie w niej zarówno matowe jak i perłowe cienie. Za pomocą tej palety jesteście w stanie wykonać zarówno dzienny jak i wieczorowy makijaż. Cienie podczas aplikacji nie osypują się. Z bazą wytrzymują bez problemu cały dzień.

Pozytywnym zaskoczeniem okazał się pędzelek, którym precyzyjnie wykonacie na przykład kreskę na górnej powiece, a następnie rozetrzecie ją gąbeczką po drugiej stronie. Aplikator jest na prawdę dobrej jakości.

Jak dla mnie zakup to strzał w dziesiątkę.

Znacie jakieś tanie, podobne paletki o nieco innej gamie kolorystycznej?

Social Media:

17 thoughts on “Recenzja: Paleta cieni W7 Trends, In The Nude Natural Nudes.”

  1. Myślę, że spodoba Ci się seria Chocolate (Death by chocolate itd) Makeup Revolution – wzorowane na "czekoladowych" paletkach Too Faced

  2. Z tego co się orientuję Wibo teraz wypuściło do sprzedaży podobną paletkę.
    Ja osobiście bardzo lubię cienie MakeUp Revolution, tam wybór wersji kolorystycznych jest naprawdę szeroki 🙂

  3. Mam drogerię stacjonarną w Krakowie (Pigment) i jakoś obok nich przechodziłam udając obojętną, sądząc, że to jedynie marna podróbka, ale jak polecasz na pewno muszę wypróbować.

  4. Właśnie oglądałam wszystkie paletki W7 dostępne w Naturze. Ładne są, a ta najbardziej mi się spodobała. Jednak nie kupiłam, mam tyle cieni… 😉

  5. Widziałam ją jakiś czas temu w naturze i nawet byłam skłonna ją kupić jednak gdy przetestowałam kolory na skórze zobaczyłam, że są bardzo słabo napigmentowane i ledwo co przylegają do skóry+ kruszą się strasznie 🙁

  6. Widziałam ją jakiś czas temu w naturze i nawet byłam skłonna ją kupić jednak gdy przetestowałam kolory na skórze zobaczyłam, że są bardzo słabo napigmentowane i ledwo co przylegają do skóry+ kruszą się strasznie 🙁

Pozostaw odpowiedź Ela Lis Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *