Opis od wydawnictwa: 
Od śmierci mamy Charlie Reynolds przebywa głównie w męskim towarzystwie – ma trzech starszych braci i sąsiada, honorowego członka rodziny. Jest zdeklarowaną chłopczycą i woli grać z kumplami w kosza, niż bawić się w jakieś gierki i flirty. Jednak gdy musi sama zarobić na kolejny ze swoich mandatów za przekroczenie prędkości, nagle ląduje w butiku z eleganckimi ubraniami. I tam nie pozostaje jej nic innego, jak zachowywać się o wiele bardziej kobieco niż do tej pory. Co sprawia, że zaczyna się nią interesować pewien przystojny chłopak…
 Wszystkie stresy Charlie odreagowuje wieczorami, gadając przez płot z Bradenem, sąsiadem i przyszywanym czwartym bratem, który zna ją lepiej niż ktokolwiek. Ale nawet się nie domyśla, że Charlie kryje pewną tajemnicę: jest w nim zakochana. I za żadne skarby mu tego nie zdradzi, bo nie chce go stracić.

„Pogodna i optymistyczna historia Kopciuszka – antidotum na dystopijne i postapokaliptyczne powieści.” (Kirkus Reviews)

Szczegóły:
Format: 143×204
Liczba stron: 350
Oprawa: Miękka
Cena: 37.90 zł
Wydawnictwo: Feeria Young

Moja opinia:
„Chłopak z sąsiedztwa” to pierwsza powieść tej autorki w mojej biblioteczce. Nie miałam okazji czytać „Chłopaka na zastępstwo” i powiem szczerze, że fakt ten będzie musiał ulec zmianie. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór i to nie dlatego, że powieść nie miała zbyt wiele do zaoferowania, bo naprawdę niebanalna historia w połączeniu z fantastyczną kreacją głównej bohaterki dała tekst, który po prostu nie mógł pozostać nieskończony. Byłam tak ciekawa zakończenia historii, że nawet nie wiedziałam kiedy to ponad trzysta stron mi „uciekło”, a ja z ulgą mogłam odłożyć książkę na półkę. Dlaczego miałam poczucie spełnienia i satysfakcji, gdy już skończyłam? O tym powinniście przekonać się sami, gdy tylko Wasz wybór czytelniczy padnie właśnie na tą powieść.

Historię możemy porównać do tej znanej nam z Kopciuszka, lecz w dzisiejszych realiach. Charlie wychowywana jedynie przez ojca jest wysportowaną nastolatką. Każdą wolną chwilę spędza z chłopakami na boisku, a jej najlepszą metodą na twardy sen jest bieg przez parę dobrych kilometrów przed położeniem się do łóżka. Wychowując się z trójką swoich starszych braci dziewczyna nie wie co to znaczy być dziewczęcą. Kosmetyki, modne ubrania to zupełnie nie jej bajka. Wszystko jednak ulega drastycznej zmianie, gdy na horyzoncie pojawia się kolejny mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości. Tata Charlie traci cierpliwość i każe niesfornej córce pójść do pracy, by sama pokryła grzywnę.

W życiu Charlie pojawia się pewna kobieta, która stara się ją nieco ukierunkować, ale jak na to wszystko zareaguje dziewczyna? Praca nieco komplikuje normalne życie dziewczyny i kto by pomyślał, że w tym całym wakacyjnym zamieszaniu będzie brakować jej czasu na bieganie przed snem? Dziewczyna nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że zaniechanie tego rytuału może doprowadzić do tak daleko idących konsekwencji. Zarówno tych przyjemnych jak i tych bardzo bolesnych. Charlie stawi dzielnie czoła w konfrontacji z bolącą prawdą. Przekona się co to znaczy być sobą, a przede wszystkim znajdzie to czego najmniej, by się spodziewała.

Tak, teraz zamierzam Was zostawić z tymi niejasnościami, byście zżerani ciekawością biegli do księgarni i „Chłopaka z sąsiedztwa” przytargały do domu. Nie liczy się tu fakt, że obok Waszych łóżek, na Waszych regałach piętrzą się niezliczone książki, do których już została przypięta łatka „Do przeczytania”. Tym zupełnie się nie przejmujcie, bo ta powieść zostanie przez Was pochłonięta w jeden dzień i na pewno zmieni nieco pogląd na pewne sprawy.

„Chłopak z sąsiedztwa” to zdecydowanie babska sprawa. Mężczyźnie nie będą zachwyceni tą historią, a powiem szczerze, że już sama okładka ich skutecznie zniechęci. Książka ta przypadnie do gustu nie tylko nastolatką, mimo że opowiada o losach dziewczyny, ale każda kobieta jest w stanie wydobyć dla siebie coś istotnego z tej historii. Myślę, że mogłaby też nieco posłużyć jako poradnik dla samotnych ojców, którzy  borykają się z nastoletnimi problemami córek, bo w tej powieści problem tych relacji i to co jest ich przyczyną został genialnie zobrazowany i opisany.  Moim skromnym zdaniem jako książkę polecaną przez tyle literackich blogerek czytało się bardzo przyjemnie i w zupełności spełniła moje oczekiwania. Mam nadzieję, że Wy po jej lekturze nie będziecie zawiedzione.

Co Wy teraz czytacie? Moje stosiki nieco się uszczupliły i chętnie przyjmę rekomendacje.

Social Media:

41 thoughts on “Kącik czytelniczy: Kasie West „Chłopak z sąsiedztwa”.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *