Mój pierwszy kontakt z marką Natura Siberica zawdzięcam Drogerii Dr Max w Galerii Krakowskiej. Skuszona pozytywnymi opiniami na temat tej firmy bez wahania wsadziłam do koszyka sklepowego szampon przeciwłupieżowy z bylicą i  śnieżną cladonią do wrażliwej skóry głowy. Całość zakupowego szaleństwa mogłyście zobaczyć w zakupach marcowych. Mając nadzieję, że zaradzi on moim problemom z łupieżem.

„Nadzieja matką głupich” – taki wniosek mogę wyciągnąć z testowania tego produktu. Jak dla mnie bubel kosmetyczny. Nie usunął problemu z łupieżem. Nie robi z włosami w sumie nic konkretnego. Nie ułatwia rozczesywania, jest bezzapachowy, a jedyną rzeczą na szczęście lub nieszczęście w tym wypadku jest fakt, że jest wydajny. Powiem szczerze, że następnym razem dwa razy sprawdzę pinie na internecie, ponieważ z moją wrażliwą skórą głowy nie mogę pozwolić sobie na eksperymenty. Co prawda nie pogorszył ten specyfik stanu moich włosów, ani skóry głowy, ale też nie polepszył. Być może fakt, że krakowska woda do najlepszych nie należy co boleśnie odczuwam od czasu przeprowadzki tutaj to nie wystarczą jedynie naturalne składniki, by jakoś wyleczyć problemy skórne.

Niemniej jednak Panu już dziękujemy, a udajemy się na dalsze poszukiwanie idealnego szamponu, który zniweluje łupież, pozwoli na nieprzetłuszczanie się włosów i nieco poprawi ich kondycje. Może wymagam zbyt wiele? Któraś z Was poleci jakiś cudowny szampon, który pomoże na wyżej wymienione problemy?

Źródło loga firmy Natura Siberica użytego w powyższych grafikach: Grafika Google.

Social Media:

14 thoughts on “Recenzja: Natura Siberica, Szampon przeciwłupieżowy z bylicą i śnieżną cladonią do wrażliwej skóry głowy.”

  1. Fajnie, że zrobiłaś o nim post, też raz się skusiłam i niestety tak samo jak Ty, zawiodlam się. Ja poszłam do dermatologa, przepisala jakies szampony i odzywki z apteki i działało, niestety z wlasnej glupoty przerwałam kuracje w złym momencie, zamiast doprowadzić ją do końca i problem znowu powrócił. Pozdrawiam! 🙂

    http://www.nozi-bloguje.blogspot.com

  2. Widziałam je ostatnio w Tesco, w dodatku przecenione 🙂 Szkoda że mam tak duże zapasy kosmetyków do włosów w sumie,bo chętnie bym go przetestowała 🙂

  3. Ja borykam się z łupieżem od dawien dawna. Jedyny szampon, który mi pomaga to Selsun Blue (apteka), wszystko co stosowałam dotychczas zawiodło. Z tych naturalnych rzeczy objawy łupieżu łagodzi (!) składnik taki jak NEEM. Selsun Blue jest na bazie selenu, który nie tylko łagodzi, ale także likwiduje łupież (niestety ni na zawsze). Skład tego szamponu, nie posiada żaden inny z tych przeciw łupiezowych. Po zastosowaniu go mam spokój na ok 2-3 miesiące. Po tym czasie znów kilkumyciowa kuracja i znów spokój. Wolę to niż zmagania z tymi wszystkimi bublami, które są reklamowane!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *